Szlachetna Paczka 2017

Koleżanki i Koledzy,

Bardzo Dziękujemy

      Po raz kolejny pomogliśmy potrzebującej rodzinie z czwórką dzieci, która dopiero od września 2017 r. jest w Polsce. Tym samym umożliwiliśmy im łatwiejszy start w ich nowym życiu w kraju. Rodzina ma pochodzenie polskie i stara się o pobyt i obywatelstwo w ojczyźnie. Wynajmowane przez rodzinę mieszkanie nie posiadało żadnego wyposażenia.

      Zebraliśmy kwotę w wysokości 4 251 złotych, którą przeznaczyliśmy na zakup pralki, wersalki, a także na zakup garnków, miksera i zabawek dla dzieci. Oprócz tego zostały zakupione produkty żywnościowe i chemia gospodarcza. Cieszył bardzo widok wypełniejącego się codziennie kosza z darami od całej społeczności akademickiej.

       Dziękujemy za pomoc Studentom w zakupach, pakowaniu i przekazaniu darów rodzinie.

Relacja z przekazania paczki:

Drogi Darczyńco,

       w SZLACHETNEJ PACZCE chcemy pomagać tak, aby ludzie sami radzili sobie w życiu. Dziękujemy, że robisz to razem z nami!
       Chcemy wydobywać z ludzi to, co mają w sobie najpiękniejsze. Dzięki przygotowanej przez Ciebie pomocy – wydobywasz piękno z rodziny, sprawiasz, że czuje się dla kogoś ważna. Naprawdę. Będziesz mógł o tym przeczytać w Prezencie.
        Ty obdarowałeś rodzinę. A teraz rodzina (oznaczona numerem SLA-2812-574069), wolontariusz, który się nią opiekował chcą teraz obdarować Ciebie. 

Relacja z wręczenia paczki Rodzinie.

        Późnym sobotnim popołudniem, wspólnie z przedstawicielami Darczyńców i innymi Wolontariuszami, podjechałam pod blok, w którym mieszka pani Maryna z rodziną. Mały pokoik w szybkim tempie zapełnił się pakami, paczkami i paczuszkami. Każda z nich kryła rzeczy, dzięki którym rodzina będzie mogła zacząć nowe, lepsze życie. Jednym z pierwszych prezentów, jaki został otwarty, było pudełko opisane "Zabawki". Igor i Ilja z ciekawością i niedowierzaniem zaglądali do jego wnętrza. Gdy ich oczom ukazał się widok samochodów, pluszaków i innych zabawek nie potrafili ukryć swój radości. Nawet nieśmiała Aleksandra, zwana przez rodzinę Saszką, podeszła do nas, aby wybrać coś dla siebie. Jednak najbardziej zaskoczeni i wzruszeni byli pani Maryna i pan Aleksander. Pani Maryna cały czas powtarzała do stojącego obok niej Wolontariusza: "[...] Nie wierzę, ja w to wszystko po prostu nie wierzę [...]" Chętnie uczestniczylibyśmy w tych pięknych chwilach, jednak wzywały nas inne obowiązki. Żałowaliśmy tylko, że nie mogliśmy zobaczyć reakcji Żeni, w który w tym czasie był na treningu. I gdy mieliśmy już wychodzić pojawił się Żenia. Na widok takiej dużej liczby obcych osób w domu był trochę zaskoczony i wystraszony. Jednak, gdy wszedł do pokoju, na jego twarzy pojawił się uśmiech. Wieczorem, gdy rozmawiałam z panią Maryną, powiedziała mi, że przez całe swoje życie nie dostała tyle dobra od ludzi, co w ten jeden wieczór.

        To nie był jednak koniec niespodzianek przygotowanych dla tej rodziny. Gdy powiedziałam jej, że w najbliższych dniach rodzina od Darczyńcy dostanie jeszcze pralkę, wersalkę i krzesła pani Maryna popłakała się ze szczęścia.

Relacja z wręczenia paczki Rodzinie

        Późnym sobotnim popołudniem, wspólnie z przedstawicielami Darczyńców i innymi Wolontariuszami, podjechałam pod blok, w którym mieszka pani Maryna z rodziną. Mały pokoik w szybkim tempie zapełnił się pakami, paczkami i paczuszkami. Każda z nich kryła rzeczy, dzięki którym rodzina będzie mogła zacząć nowe, lepsze życie. Jednym z pierwszych prezentów, jaki został otwarty, było pudełko opisane "Zabawki". Igor i Ilja z ciekawością i niedowierzaniem zaglądali do jego wnętrza. Gdy ich oczom ukazał się widok samochodów, pluszaków i innych zabawek nie potrafili ukryć swój radości. Nawet nieśmiała Aleksandra, zwana przez rodzinę Saszką, podeszła do nas, aby wybrać coś dla siebie. Jednak najbardziej zaskoczeni i wzruszeni byli pani Maryna i pan Aleksander. Pani Maryna cały czas powtarzała do stojącego obok niej Wolontariusza: "[...] Nie wierzę, ja w to wszystko po prostu nie wierzę [...]" Chętnie uczestniczylibyśmy w tych pięknych chwilach, jednak wzywały nas inne obowiązki. Żałowaliśmy tylko, że nie mogliśmy zobaczyć reakcji Żeni, w który w tym czasie był na treningu. I gdy mieliśmy już wychodzić pojawił się Żenia. Na widok takiej dużej liczby obcych osób w domu był trochę zaskoczony i wystraszony. Jednak, gdy wszedł do pokoju, na jego twarzy pojawił się uśmiech. Wieczorem, gdy rozmawiałam z panią Maryną, powiedziała mi, że przez całe swoje życie nie dostała tyle dobra od ludzi, co w ten jeden wieczór.

        To nie był jednak koniec niespodzianek przygotowanych dla tej rodziny. Gdy powiedziałam jej, że w najbliższych dniach rodzina od Darczyńcy dostanie jeszcze pralkę, wersalkę i krzesła pani Maryna popłakała się ze szczęścia.

Co chce przekazać wolontariusz?

       Długo zastanawiałam się, jakich słów mogłabym użyć, aby podziękować Darczyńcom. Zwykłe 'dziękuję' wydaje mi się zbyt skromne, ale niestety nie znam innego. Dlatego powiem DZIĘKUJĘ PAŃSTWU z całego serca, wszystkim naraz i każdemu z osobna, całej społeczności AWF Katowice: kadrze dydaktycznej, wszystkim pracownikom i studentom, oraz innym wspaniałym osobom, które przyczyniły się do przygotowania tak wspaniałej paczki dla rodziny. Mają Państwo nie tylko wielkie i hojne serca, ale także otwarte głowy. W dzisiejszych czasach, gdy zamykamy się na ludzi o innym kolorze skóry czy wyznaniu, Państwo postanowili pomóc rodzinie, o której wielu powiedziałoby, że są "obcy". Państwo swoim gestem udowodnili, że pomagają konkretnemu człowiekowi, który tej pomocy po prostu potrzebuje.

        Chciałabym życzyć Państwu z okazji zbliżających się Świąt wszelkiej pomyślności, aby dobro powróciło do Was po tysiąckroć. Jeszcze raz dziękuję z całego serca.

Beata Bukowska - Wolontariusz Szlachetnej Paczki.

Co chce powiedzieć od siebie Rodzina?

Wzruszona pani Maryna była w stanie powiedzieć tylko "Dziękuję!".


Kochani Darczyńcy,

Po raz kolejny organizujemy  się żeby pomagać. Już wiemy, że razem możemy przenosić góry.

W tym roku pomagamy polskiej rodzinie, która przybyła do Polski we wrześniu  tego roku z Białorusi. Rodzina bardzo potrzebuje pomocy, podajmy im pomocną rękę, żeby ułatwić im niełatwy start w ojczyźnie. Skarbonki Szlachetnej Paczki będą umieszczone w holu głównym koło portierni budynek A i przy wejściu do Nowej Hali, a także w dziekanacie pokój nr 5.

Zbieramy pieniądze do 6 grudnia 2017 roku.

W załączeniu przesyłamy opis rodziny.

administrator